MeetBeauty Conference 2018

Praca, studia i motocrossowe treningi pochłonęły moje życie w 101%, nowe wyzwania w firmach, obrona pracy magisterskiej i zdobywanie nowych doświadczeń z motocyklem sprawiły, że zniknęłam stąd na dość długi okres czasu. Przez nieuwagę zniknęła również moja stara domena, którą może kojarzyć jako minimalistKa i byłam gotowa zamknąć ponad 6 letnią przygodę z blogowaniem jednak czas pokazał, że nie potrafię tak całkiem zamknąć tego rozdziału. 

Jeszcze w kwietniu miałam okazję uczestniczyć w IV edycji Meet Beauty Conference, tym razem udało mi się załapać nawet na warsztaty co rok temu okazało się nierealne. Dwa dni merytorycznych wykładów, poznawania nowych marek kosmetycznych i dwa warsztaty w których mogłam wziąć udział podbudowały moją blogową wiedzę. Pierwszego dnia razem z Klaudią i resztą lubelskiej ekipy wzięłyśmy udział w wykładzie otwartym prowadzonym przez Agwer na temat zdjęć. I tu muszę się przyznać, że dysponuję bardzo dobrym sprzętem jednak zdjęcia robię za pomocą trybu auto, nie mam głowy także do kompozycji i wiele razy zazdrościłam dziewczynom pięknych i estetycznych zdjęć. Wykład trochę rozjaśnił mi pewne kwestie, jednak z zastosowaniem ich w praktyce obawiam się, że będzie różnie. Następnie wzięłyśmy udział w warsztatach marki Ness - spodziewałam się troszkę czegoś innego niż to co zastałyśmy podczas tych 60 minut. Następnie zaliczyłyśmy wieczorną integrację. Podczas drugiego dnia wzięłyśmy udział w warsztatach marki Natura Siberica - podzielone zostały na część teoretyczną czyli historię marki itp a także na część praktyczną czyli peeling DIY. Formuła znacznie fajniejsza niż na warsztatach Ness, przedstawicielka marki bardziej charyzmatyczna co sprawiło, że chętniej "kupiłam" te warsztaty. Wzięłyśmy udział także w wykładzie otwartym na temat hejtu, była to także prelekcja naszej Niewyparzonej Pudernicy, niestety nie załapałyśmy się na wykład Sylwii, która opowiadała o przemianie swojego bloga. 

Podsumowując organizatorzy zapewnili nam dwa dni pełne wrażeń, każdy mógł wybrać coś dla siebie i wzbogacić się o wiedzę, której aktualnie potrzebował. Niesmak zostawiły jednak osoby, które udział w konferencji wzięły jedynie dla giftów... Nie rozumiałam, nie rozumiem i chyba nigdy nie pojmę zgarniania rzeczy ze standów, które przeznaczone są do prezentacji produktów marki bądź bezczelnego żebrania o kolejną torebkę kosmetyków. 







4 komentarze

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Obsługiwane przez usługę Blogger.