Książka na sierpień | Francuzki nie potrzebują liftingu ♥

To, że bezwzględnie pokochałam Francje mogą wiedzieć osoby, które są ze mną na blogu od dłuższego czasu, moje francuskie wycieczki możecie zobaczyć w zakładce "Podróże". Krajobrazy, ludzie i styl życia, to tylko kilka czynników, które sprawiają, że zazdroszczę francuzom ich życiowego luzu. Nie bez powodu zatem z chęcią sięgam po książki związane z ich podejściem do świata - w końcu z chęcią sama chciałabym aby mój czas upływał tak jak ich, rano siedząc w małych kawiarenkach, sącząc ciemną kawę i zagryzając ją słodkimi, kruchymi wypiekami. Francja to coś więcej niż piękne widoki, to ujmując po "naszemu" stan umysłu.



Francuzki nie potrzebują liftingu. Sekrety piękna i radości życia w każdym wieku. 

Marzysz o wiecznej młodości i pięknie? Chcesz je zatrzymać za pomocą idealnego kremu? A może przywrócić dzięki liftingowi?
Un moment! Spójrzmy prawdzie w oczy: wieczne piękno nie istnieje, na idealny krem trudno trafić, a lifting... to dość ryzykowne przedsięwzięcie. Francuzki już to wiedzą i nie popadają w obsesję wieczne młodości. Zamiast tego wypracowały sposoby na zachowanie naturalnego piękna, elegancji i radości życia. 


Na samym początku muszę zaznaczyć, że chłonę wszystko co z Francją związane, książki o stylu życia Francuzek zajmują honorowe miejsce na półce więc i tą książkę pochłonęłam momentalnie. Propozycja Mireille Guiliano to świetny poradnik, który ukierunkuje nas na poszukiwanie własnego piękna, doradzi jak zadbać o fryzurę czy też jaki makijaż dobrać. A to tylko kilka z propozycji jak zaakceptować proces starzenia. Mireille wspomina też o rzeczach takich jak kwestia ubrań czyli stylu i luzu, pielęgnacji skóry, ćwiczeniach a także o przeciwstarzeniowym sposobie odżywiania się - brzmi ciekawie? Książka zawiera spis ciekawych przepisów np na typowe lecz zdrowie francuskie śniadania. Książka jest świetną pozycją dla osób, które nie akceptują siebie - wywiera mocny wpływ mentalny choć jest napisana lekkim językiem i przytacza opowieści z życia autorki to jednak pod koniec chcemy utożsamiać się z tym pięknym stylem życia.



8 komentarzy

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

  1. Nie mam problemu z akceptacją siebie, ale książkę chciałabym przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym przeczytała. Francuzki z F. pozdrawiam
    Anna K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka może nie zajmuje pierwszego miejsca na mojej liście must have, ale jeżeli tylko będę miała okazję na pewno ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm... gustuje w zupełnie innej literaturze, ale tyle dobrego o tej pozycji powiedziałaś, że może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Francuzki - jak tak sobie pomyślę - mają chyba magiczne sposoby absolutnie na wszystko! Ale myślę, że o tym nikt nie napisze w książce, że to jakaś tajemnica, której nigdy nie przyjdzie nam poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa, co znajduje się w tej książce, chętnie się z nią w wolnej chwili zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.