Zlot lubelskich straszydełek part II

Po wakacyjnej przerwie przyszedł czas do blogowego powrotu, niebawem na blogu znajdziecie kontynuację serii "Kosmetyczny alfabet", którą wzbogaciły marki, które przekazały kosmetyki do testów w ramach Zlotu lubelskich straszydełek. Będzie bardzo kosmetycznie ale również nie zabraknie też nowej formy przekazu. Sylwia wraz z Olą po raz kolejny zorganizowały dla nas fajną sobotę.

Zlot lubelskich straszydełek po raz drugi odbył się w Lubartowie, podobnie jak rok temu gościłyśmy w restauracji "W bramie". Fajny klimat i obłędne jedzenie - jeśli miałabym określić ten lokal jednym zdaniem właśnie tak by brzmiało moje podsumowanie.

Spotkanie miało charakter charytatywny, tym razem zbierałyśmy pieniążki na rehabilitację dla chłopca, który choruję na dystrofię mięśniową. Podczas licytacji udało uzbierać się pokaźną sumę, która została przekazana jako wsparcie finansowe w jego leczeniu.

Plotki, pyszny obiad, licytacje rewelacyjnych "fantów" i jeszcze więcej plotek - tak minął nam dzień w Lubartowie. Osobiście w licytacjach skusiłam się na kolorówkę a także szampon w piance, który niesamowicie mnie zaciekawił. Na spotkaniu pojawiło się również parę nowych twarzy :) - przynajmniej dla mnie! To jak jesteście ciekawi co udało się wylicytować oraz co ciekawego trafi do kontynuacji projektu "Kosmetyczny alfabet"????






3 komentarze

Jeśli blog Ci się spodobał - zaobserwuj i zostań ze mną na dłużej :)!

Obsługiwane przez usługę Blogger.